wtorek, 1 września 2009

Prosta śniadaniowa pasta łososiowa

Jedno ze śniadań, które uwielbiamy z żoną, to bardzo prosta pasta z wędzonego łososia i serka twarogowego. Dzisiaj śniadanie wyglądało zupełnie inaczej niż norma ostatnich kilku tygodni – goście wyjechali, więc zostaliśmy sami a w dodatku pierwszy kuchcik właśnie po raz pierwszy poszedł do przedszkola i nagle nasz dom zrobił się taki wieeelki i pusty i jakiś nad wyraz cichy i spokojny. To była świetna okazja na takie śniadanko, nawet powiem więcej – tak mnie to natchnęło, że postanowiłem standardowy przepis troszkę podkręcić i wyszło naprawdę rewelacyjnie.


  • 125 g serka twarogowego półtłustego
  • Ok. 50 g sera typu feta
  • 100 g łososia wędzonego
  • 1 niewielka cebulka
  • Łyżka masła
  • Ok. 2-3 łyżek śmietanki 30%
  • Kilka szczypiorków.
  • Sól, pieprz.

Na patelni roztopiłem masło i na bardzo małym ogniu dusiłem w nim posiekaną cebulkę, kiedy się zeszkliła dolałem ok. 2-3 łyżek śmietany kremówki. Nadal na bardzo małym ogniu gotowałem mieszając co jakiś czas aż całość mocno zgęstniała i konsystencją przypominała odrobinę roztopiony, bulgoczący ser.
W miseczce wymieszałem dokładnie pokruszony twaróg i posiekaną i pokruszoną fetę. Następnie dodałem do tego sosu cebulowo-śmietanowego. Szczypiory posiekałem drobniutko i dodałem do twarogu.
Zazwyczaj, w wersji podstawowej, nie robię tej duszonej cebulki, tylko dodaję po prostu surową do sera – w mniejszej ilości oczywiście. A odrobiny szczypioru postanowiłem dzisiaj użyć, bo pomyślałem, że będzie fajnie przełamywał maślano-śmietanowy smak słodkawej cebuli duszonej.
Teraz wiadomo – pasta ma być łososiowa – więc siekamy wędzonego łososia [można też użyć po prostu sałatkowego] dorzucamy do reszty, mieszamy – jeśli trzeba doprawiamy solą i pieprzem.


Bardzo fajnie pasuje ze świeżymi grahamkami, przyozdobione odrobiną koperku.

dodajdo.com

8 komentarzy:

Blk pisze...

łosoś pod każdą postacią smakuje super, więc pewnie i ta pasta również :)

Agata pisze...

No takich śniadań to ja bym sobie życzyła codziennie!

Ledera pisze...

Nie mogę tu za często wchodzić bo się normalnie rozmarzam na maksa :D

Pasta brzmi pysznie i na pewno sprawdzę przepis, zwłaszcza, ze łososia strasznie lubię :)

fingerfood pisze...

Postanowiłam wyróznić Twój blog:)
Zapraszam na swoją stronę:
http://partymania.blox.pl/2009/09/Super-Niespodzianka.html
Pozdrawiam serdecznie!

Ledera pisze...

Halo :) Przestaliście jeść czy co? Proszę mi tu tryskać pomysłami natentychmiast :D

Czyprak Antoni pisze...

Czuję się namówiony ;) Może w sobotę zrobię? Ta cebulka ze śmietaną i serami robi wrażenie. A co tu tak cicho? Wakacji na Malediwach się zachciało się, a?

mico pisze...

fingerfood - bardzo Ci dziękuję, jestem zaszczycony ;)

Ledero - przepraszam - tak sie przejolem tym, ze cie tak czesto wprowadzam w stan rozmarzenia maksymalnego, że postanowiłem na trochę odpuścić. :P
Jemy, jemy, na szczęście u nas nie tylko ja gotuję. Tylko jakoś czasu na blogowanie brakuje.

Tośku kochany, jak i ja bym sobie takich wakacjów życzył - ale stała się rzecz dokładnie odwrotna - zawał pracowy taki, że już nie 12tki czy 16tki lecialy, lecz prawie same 20'tki...
...ekhmmm.... mowa o godzinach oczywiście ;)

Czyprak Antoni pisze...

Uh, a już myślałem, że sprośności jakich naczytam się...

Pastę zrobiłem na jubilieunszową biesiadę. Dobra, czort!

Blog Widget by LinkWithin