sobota, 7 lutego 2009

Omlet zawijany, czyli impresja na tajski omlet.

Dzisiaj w ramach weekendowych śniadań zapraszam na lekko pikantne kanapeczki z roladkami jajecznymi na wierzchu.
Ale od początku.


Bierzemy:
1 duże jajo
1 łyżeczkę tajskiego sosu rybnego

2 grubsze plastry boczku
1 cebula dymka [zielone części] albo szczypiorek
3-4 pieczarki
Kawałek papryki zielonej
Sos chilli
Sól, pieprz.
Opcjonalnie ser żółty pokrojony w cieniutkie paseczki, albo starty.
Ok. 4 kromek białego chleba o grubości ok. 1cm.

Na patelence przesmażamy boczek pokrojony w kosteczkę, z posiekanymi pieczarkami i cebulą dymką. Po chwili dodajemy paprykę pokrojoną w kosteczkę. Na koniec dodajemy odrobinę sosu chilli i mieszamy wszystko razem, żeby w sosie to obtoczyć.

Jajko roztrzepujemy w filiżance z sosem rybnym. Nieprzywierającą patelnię o średnicy ok. 20 cm smarujemy masłem i wylewamy połowę jajka. Patelnią przechylamy tak, żeby rozprowadzić cieniutką warstwę jajka równomiernie na całości. Podsmażamy aż się zetnie. Gotowego wrzucamy na talerz. Czynność powtarzamy z pozostałą połową jajka.

Z chleba wykrawamy kółeczka o średnicy ok. 3-4cm. wykrawaczem do ciastek. I zapiekamy po jednej stronie.


Do środka omleta układamy nadzienie, możemy dodać też żółty ser i zawijamy całość. Z drugim omletem oczywiście to samo.
Kroimy na 8 części.
Stawiamy na chlebowych krążkach.
Podajemy. Cieszymy się, współtowarzysze śniadaniowi się cieszą, jest wspaniale.

Ja nie miałem wykrawacza 3-4 centymetrowego, tylko dwa razy większy, nie pokusiłem się wykrawać kółek ręcznie. Oczywiście jak już miałem takie wielkie kółka to chciałem też nadrobić wielkością roladek – nie podzieliłem na 8 części, ale na mniej, większych, takie z kolei nie chciały stać, tylko się przewracały no i w końcu je położyłem. Wygląda na pewno mniej szałowo. Ale cały czas bardzo ładnie.
No i bardzo smakowało.

dodajdo.com

4 komentarze:

aga-aa pisze...

kanareczki? a nie kanapeczki ;)
nie dziwie sie, że bardzo smakowało

mico pisze...

aga-aa oczywiście, dzięki już poprawiłem. :)

Adrijah pisze...

Ale faajne śniadanie :) żeby mi ktoś kiedyś takie podał.. ach się rozmarzyłam ;)

Anonimowy pisze...

oooooo! Już się zabieram do robienia! :D

Blog Widget by LinkWithin